Kijów (05/2017)

Kijów to miejsce trudne do opisania. Z jednej strony stare i bogate kulturowo, z drugiej na wskroś nowoczesne i niemal całkowicie pozbawione historycznych budowli. Dla osób przyzwyczajonych do miast takich jak Paryż, Kraków, czy Praga, Kijów może początkowo stanowić nie lada zagadkę.

Miejscami, np. w okolicy Majdanu Niezależności, Kijów podobny jest do krakowskiej Nowej Huty (jasne, monumentalne budynki, z arkadowymi przejściami, kolumnadami i loggiami)…

…miejscami do Odessy (XIX wieczne kolorowe, urocze kamienice)…

…a miejscami do… Katowic (np. w parku mieszczącym Muzeum historii Ukrainy w II wojnie światowej).

Kijów nie ma rynku, a za serce miasta uważa się Majdan Niezależności, czyli wielki plac przecięty ulicą Chreszczatyk…

… który niegdyś wyglądał tak:

źródło: http://para-bellum.hiblogger.net/500272.html

W czasie weekendów ulica Chreszczatyk zostaje zamknięta dla ruchu samochodowego, zamieniając się w wielki, miejski deptak…

… który z kolei wyglądał niegdyś tak:

źródło: http://para-bellum.hiblogger.net/500272.html

Swą obecną nazwę plac nosi od roku 1991, czyli od momentu uzyskania przez Ukrainę niepodległości. W latach 2004-2005 Majdan Niezależności był areną wydarzeń pomarańczowej rewolucji, a w latach 2013-2014 odbywały się na nim protesty polityczne znane pod nazwą Euromajdan (Євромайдан). Śladem po wydarzeniach Rewolucji Godności (Революція гідності) są tzw. Miejsca Rewolucji Godności, upamiętniające ofiary walk:

Miejsca Rewolucji Godności

Do miejsc, które odwiedza w Kijowie każdy Polak należy z pewnością Złota Brama, o którą – zgodnie z legendą – Bolesław Chrobry wyszczerbił swój miecz:

Złota Brama oraz pomnik Jarosława Mądrego

Nie jest to natomiast zabytek sensu stricto, gdyż swój obecny kształt brama zawdzięcza niemal całkowitej rekonstrukcji, której dokonano w latach 80-tych XX wieku mimo braku dowodów dokumentujących jej oryginalny wygląd. Na wypadek, gdyby miało to kogoś zniechęcić do odwiedzenia tego miejsca spieszę z informacją, że po zakupieniu biletu wstępu można się wspiąć na kilkukondygnacyjne tarasy i podziwiać z nich panoramę miasta. Według mnie warto:

Widoki z tarasów Złotej Bramy

Jednym z nieoczywistych miejsc wartych zobaczenia w mieście nad Dnieprem jest Ukraińskie Muzeum Architektury Ludowej i Życia Codziennego (Музей народної архітектури та побуту України). Znajduje się ono w dawnej wsi Pierogowo (Pirohiv), stanowiącej obecnie część miasta. Przenoszone są tu chaty, cerkwie i inne budowle wiejskie z różnych zakątków Ukrainy, jednak tym, co w skansenie robi największe wrażenie, są z pewnością wiatraki:

Wiatraki w Pierogowie

Zwiedzenie całego obszaru skansenu to zadanie na cały dzień, chyba że wynajmie się rower (przy wejściu znajdują się co najmniej dwa punkty z wypożyczalnią sprzętu), lub wykupi jazdę  meleksem (cena za 1 osobę dorosłą to 100 UAH w dni powszednie i 120 UAH w weekendy oraz święta).

Skansen w Pierogowie

Po zwiedzeniu muzeum warto zatrzymać się w znajdującej się na jego terenie karczmie „Szynok” serwującej dobre jedzenie i świetny bimber:

Karczma „Szynok”

Ze względu na fatalne oznakowanie skansenu (a właściwie jego całkowity brak) turystom niezmotoryzowanym podaję sposób dotarcia na miejsce środkami transportu publicznego: niebieską linią metra (M2) jechać do stacji końcowej „Teremky”, a następnie kierować się w stronę domu handlowego „Magielan”, znajdującego się przy skrzyżowaniu ulic Akademika Hluszkova i Akademika Zabolotnoho (ok. 10 minut marszu); na wiadukcie wsiąść w marszrutkę nr 496 i poprosić o wysadzenie w Pierogowie; tam do przejścia pozostaje jeszcze ok. półtorakilometrowy, kompletnie nieoznakowany odcinek.

Nam znalezienie tego rozwiązania zajęło niemal całe popołudnie, ale nie był to czas stracony, gdyż przy okazji udało nam się trafić na fantastyczną restaurację w miejscu, które takich fantastyczności wcale nie zapowiadało. Przy stacji metra „Drużby narodów” (Дружби народів), pomiędzy blokami, znajduje się bowiem lokal znanej sieci „Faina Familia” (dawniej „Oliva”), który po pierwsze zachwyca wnętrzem…

… a po drugie serwuje przepyszne dania wegetariańskie, np. taką oto polentę ze szpinakiem, grzybami i czosnkowym puree… (mniam!)

Oficjalna strona restauracji: http://finefamily.com.ua/

W ramach wakacyjnej, gastronomicznej rozpusty po sutym obiedzie warto skusić się na porządny, kaloryczny deser, np. na taki oto torcik, który zachęcił mnie przede wszystkim nazwą (kocham Pragę), ale smakował równie atrakcyjnie jak wyglądał:

Torcik, a także inne pyszne wypieki oraz herbatę ze świeżych liści mięty znaleźć można w piekarniach „Boulangerie”, przy których znajdują się ogródki (uwaga, obowiązuje samoobsługa).

Link do oficjalnej strony piekarni: http://artisan-boulangerie.ua/ua/

Jednym z najurokliwszych zakątków Kijowa jest Andrzejewski Zjazd (Андріївський узвіз) – wijąca się po wzgórzu uliczka, zabudowana malowniczymi kamienicami. To tutaj znajduje się słynne Muzeum Michaiła Bułhakowa, twórcy „Mistrza i Małgorzaty”, a także jego pomnik:

Pomnik Michaiła Bułhakowa

Jednak także i w tym przypadku trudno mówić o „zabytkowości” ulicy – jeszcze w XIX wieku na wzgórzu nie znajdowało się właściwie nic prócz cerkwi św. Andrzeja…

źródło: Wikipedia (https://en.wikipedia.org/wiki/Andriyivskyy_Descent#/media/File:Andriyivskyy_Descent_with_St._Andrew%27s_Church_and_Church_of_the_Tithes.jpg)

…a większość zabudowy powstała w latach późniejszych. Nie zmienia to jednak faktu, że miejsce to – głównie za sprawą urzędujących tu artystów – ma swój niepowtarzalny klimat i czar i że na stałe wpisało się w kulturowy krajobraz miasta:

Andrzejewski Zjazd

Według legendy wzgórze to mijał w czasie swojej podróży w 40 r. św. Andrzej i wskazał je jako miejsce, gdzie za sprawą bożą powstanie miasto i wspaniała świątynia. Dziś cerkiew, zarządzana przez niekanoniczny Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny, nadal prezentuje się wspaniale…

Cerkiew św. Andrzeja

Dodatkową atrakcją Andrzejewskiego Zjazdu jest możliwość wdrapania się – po schodach znajdujących się w jego dolnym biegu – na wzgórze, z którego rozciągają się takie oto wspaniałe widoki na miasto:

Widok ze wzgórza przy Andrzejewskim Zjeździe

Niezaprzeczalnym atutem Kijowa jest jego położenie nad malowniczym Dnieprem. Polakom, dla których wzorcem i miarą rzeki jest Wisła, widok Dniepru zapiera dech w piersiach. Z Portu Rzecznego, znajdującego się w pobliżu stacji metra „Plac Pocztowy” (Поштова площа)…

Port Rzeczny

… można się wybrać w jedno- lub kilkugodzinne rejsy statkiem:

Rejs Dnieprem
Widok z Dniepru na Port Rzeczny
Widok z Dniepru na pomnik Matki-Ojczyzny i Ławrę Peczerską

Warto też usiąść w jednej z przybrzeżnych kafejek i, popijając pyszny miejscowy kwas chlebowy lub kompot z suszonych owoców (uzvar), podziwiać rzekę…

Widok na Dniepr

Na placu przylegającym do budynku Portu Rzecznego stoi – przyniesione najprawdopodobniej z Majdanu – pianino. W czasie naszego pobytu w Kijowie bywaliśmy w tym miejscu wielokrotnie i nie zdarzyło się, żeby ktoś na tym pianinie nie grał. Muszę przyznać, że uwielbiałam te koncerty i to mimo okrutnego rozstrojenia instrumentu 😉

Pianino na Placu Pocztowym

Znajdująca się na naddnieprzańskim wzgórzu Ławra Peczerska to kolejne miejsce, któremu można poświęcić nawet cały dzień. Stanowi ona centrum prawosławia na Ukrainie, a w jej skład wchodzą Ławra Górna, znajdująca się pod zarządem państwowym oraz Ławra Dolna przekazana w zarząd Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego. Na cały kompleks sakralny Ławry Peczerskiej składa się kilkanaście cerkwi oraz szereg innych budynków takich jak drukarnia, dzwonnice i in. Jedyna rzecz, która wzbudziła mój niesmak, to wielopozycyjny cennik, w którym trudno się było zorientować do czego uprawnia dany bilet oraz nieadekwatnie wysoka opłata za możliwość robienia zdjęć. Oceniłam, że chytrość nie popłaca (na jednym ryczałtowym bilecie zarządcy zarobiliby więcej, a dodatkowo nie trzeba byłoby zatrudniać rzeszy kontrolerów) i zbojkotowałam fotografowanie, dlatego też jedyne zdjęcia jakimi dysponuję, to te robione zza murów Ławry lub pożyczone od innych, mniej skąpych uczestników wycieczki 🙂

Ławra Peczerska

Link do oficjalnej strony Ławry Peczerskiej: https://lavra.ua/

Podobna sytuacja miała zresztą miejsce w przekształconym w muzeum Soborze Sofijskim (Софійський Собор), gdzie – w przeciwieństwie do hojnych współtowarzyszy – również zrezygnowałam z robienia zdjęć zabytkom…

Sobór Sofijski

… udało mi się natomiast sfotografować bandurzystę Stepana Szczerbaka…

Stepan Szczerbak

…który pod murami świątyni śpiewał znaną nam z „Ogniem i Mieczem” pieśń „Oj, czyj to koń stoi”, czyli tzw. „dumkę Bohuna:

Piękną ukraińską melodię udało mi się ponadto zarejestrować w okolicy Monasteru św. Michała Archanioła:

 

Przygnębiające wrażenie robią natomiast znajdujące się na ogrodzeniu świątyni tablice z nazwiskami i zdjęciami osób, które zginęły w czasie toczącego się konfliktu z Rosją:


Ofiary konfliktu z Rosją

Widoczna na ostatnim zdjęciu, ubrana na czarno kobieta to matka jednej z ofiar, która straciła najmłodszego syna…

Innym smutnym, lecz wartym odwiedzenia miejscem, jest otworzony w 2009 roku „Kompleks Memorialny Hołodomoru”, upamiętniający około 7 milionów ofiar Wielkiego Głodu lat 1932-1933. Symbolem memoriału jest brązowa figurka wygłodzonej dziewczynki, trzymającej w rękach kłosy zboża:

Ekspozycję muzeum stanowią przedmioty, zdjęcia i dokumenty związane z Wielkim Głodem lat 1932-1933, a także materiały audiowizualne. Od 1998 roku Dzień Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu (od 2004 Dzień Pamięci Ofiar Wielkiego Głodu i Represji Politycznych) jest świętem państwowym Ukrainy, obchodzonym corocznie w czwartą sobotę listopada. Od momentu utworzenia Muzeum święto to zyskało nową tradycję zapalania w tym dniu na terenie memoriału świec ku pamięci ofiar.

Link do oficjalnej strony muzeum: http://memorialholodomor.org.ua/

Zdecydowanie większy rozmach ma mieszczące się na naddnieprzańskiej skarpie Narodowe Muzeum Historii Ukrainy w II wojnie światowej (Національний музей історії України у Другій світовій війні). Jego teren (ponad 10 hektarów), poza budynkiem ekspozycyjnym ze stałą wystawą, zajmują eksponaty plenerowe takie jak czołgi, wozy bojowe i inne sprzęty batalistyczne…

… ogromnej wielkości socrealistyczne rzeźby…

… oraz symbol Kijowa, czyli monumentalny, metalowy pomnik Matki-Ojczyzny (całkowita wysokość: 102 metry, waga: 500 ton), nazywany potocznie „teściową”. Matka-Ojczyzna w jednej ręce trzyma tarczę, a w drugiej miecz, który swego czasu uległ znacznemu skróceniu ze względu na zagrożenie jakie stanowił dla samolotów (lub po to by nie znajdował się ponad krzyżami leżącej nieopodal Ławry Peczerskiej):

Pomnik Matki-Ojczyzny

Proces tworzenia tego kolosa można obejrzeć na poniższym filmie:

Gwoli ścisłości – spotykana w przewodnikach i w internecie dawna nazwa tego kompleksu memorialnego, tj. Muzeum Historii Wielkiej Wojny Ojczyźnianej 1941-1945 została zmieniona w związku z przyjętą w maju 2015 roku „ustawą o uwiecznieniu zwycięstwa nad nazizmem w II wojnie światowej 1939-1945”, mającą na celu m.in. usunięcie z obiegu publicznego sowieckiego pojęcia „Wielkiej Wojny Ojczyźnianej” i zastąpienie go terminem „II wojna światowa”. „Ustawa o potępieniu komunistycznego i narodowosocjalistycznego (nazistowskiego) reżimów totalitarnych i zakazie propagowania ich symboliki” przewiduje z kolei szeroką dekomunizację przestrzeni publicznej, w szczególności poprzez usunięcie pomników działaczy komunistycznych oraz zmianę nazw miast i ulic związanych z komunistycznym reżimem.

Pomnik Matki-Ojczyzny ma uniknąć rozbiórki, zarządzono natomiast, by w związku z ustawą dekomunizacyjną usunięte lub ukryte zostało znajdujące się na nim radzieckie godło. „Teściowej” szykuje się ponadto towarzystwo. Jeśli wierzyć internetowym doniesieniom z maja tego roku, Kijów planuje by na terytorium Muzeum Historii Ukrainy, w sąsiedztwie pomnika, utworzyć kompleks memorialny „Agresja Rosji”.

Link do oficjalnej strony muzeum: http://www.warmuseum.kiev.ua/

Innym charakterystycznym dla Kijowa obiektem, utrzymanym w podobnym do „teściowej” stylu, jest zbudowany w 1982 roku Pomnik Przyjaźni Narodów, mający symbolizować przyjaźń ukraińsko-rosyjską.  Jest to szary, przytłaczający, stalowy łuk ogromnych – bo jakże by inaczej – rozmiarów, pod którym znajdują (lub znajdowały się) dwie kompozycje: posągi dwóch robotników – Ukraińca i Rosjanina oraz rzeźba upamiętniająca zawarcie umowy w Perejasławiu (1654 rok), na mocy której Ukraina została poddana władzy cara rosyjskiego. Trudno się dziwić, że sami Ukraińcy nazywają ów pomnik „jarłem”, czyli jarzmem:

W związku z ustawą dekomunizacyjną ukraińskie ministerstwo kultury zapowiadało w zeszłym roku, że pomnik zostanie częściowo zdemontowany, czyli że obie towarzyszące mu rzeźby zostaną usunięte i przeniesione do muzeum zdekomunizowanych pomników, znajdującego się  na terenie lotniska Żulany w Kijowie – czy jednak tak się stało nie wiem, gdyż pod samo jarzmo nie dotarliśmy. A szkoda, bo znajduje się tam ponoć taras widokowy, a tarasy i punkty widokowe to zdecydowanie mój konik 🙂

Kolejką „Funikuler”…

… dotarliśmy natomiast z Placu Pocztowego pod wspomniany już wcześniej kompleks budynków sakralnych Monasteru św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach, który w słoneczny dzień robi oszałamiające wrażenie…

Monaster św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach

Wskazówki praktyczne.

Najwygodniejszym sposobem poruszania się po mieście jest metro, które w ciągu dnia kursuje mniej więcej co trzy minuty na każdej z trzech linii. Od momentu przekroczenia bramek wejściowych do wyjścia z metra jeździ się na jednym żetonie, niezależnie od ilości przesiadek. Koszt jednego żetonu to 4 UAH. Warto tu wspomnieć o stacji „Arsenalna”, która jest najgłębiej położoną stacją metra na świecie. Komunikację uzupełniającą stanowią w Kijowie autobusy, trolejbusy i tramwaje oraz – niezawodne i charakterystyczne dla całej Ukrainy – marszrutki. Koszt tych ostatnich, po styczniowej podwyżce, to 6 UAH. Podczas każdego pobytu na Ukrainie nieustająco podziwiam dyscyplinę pasażerów, którzy na nieoznakowanych przystankach ustawiają się w kolejce do marszrutki jeszcze zanim pojazd pojawi się na horyzoncie.

Dojazd z Polski do Kijowa stał się ostatnio dużo prostszy dzięki uruchomieniu przez kolej bezpośredniego połączenia IC Przemyśl-Kijów. Czas podróży wynosi 7,5 godziny, a cena biletu to ok. 60 PLN (zmienia się w zależności od kursu EUR). Zdecydowanie słabym punktem tego rozwiązania jest natomiast organizacja dworca w Przemyślu, na którym trzeba trzykrotnie schodzić z bagażami schodami w dół i trzykrotnie wdrapywać się nimi w górę. Jest to bardzo irytujące, zwłaszcza gdy pomyśli się o niedawnym, gruntownym remoncie dworca…

Ceny w Kijowie nie różnią się od tych we Lwowie, trzeba się natomiast przyzwyczaić, że w przeciwieństwie do niemal w 100% ukraińskojęzycznego Lwowa, w stolicy nadal dominuje język rosyjski. Co dziwniejsze – w Kijowie nie wychodzi obecnie żadna gazeta codzienna w języku ukraińskim (sic!). Być może sytuację tę zmieni ustawa, nad którą w czasie naszego pobytu na Ukrainie debatowała Rada Najwyższa Ukrainy, a która ma wprowadzić procentowe limity dla języka rosyjskiego we wszystkich ukraińskich mediach.

Szukając hotelu dobrze sugerować się jego odległością od stacji metra. Z położonego nawet w większej odległości od centrum hotelu można w ciągu kilku czy kilkunastu minut dostać się do serca miasta, a ceny za nocleg są zdecydowanie niższe. Godny polecenia jest np. Hotel Tourist…

… a zwłaszcza pokoje na wyższych piętrach, z których można podziwiać panoramę miasta:

Bodajże jedynym minusem hotelu jest fakt, że znajduje się on przy naziemnej, czyli dość hałaśliwej, części  linii metra.

Toalety typu „narciarz” nie są już co prawda powszechne, ale można się jeszcze na takową natknąć. Niektóre – np. ta na głównym dworcu kolejowym – mają dodatkową atrakcję w postaci niepełnych drzwi, przypominających te z westernowego saloonu 😉

Na koniec jeszcze kilka zdjęć kijowskich pomników…

Pomnik Bohdana Chmielnickiego
Pomnik legendarnych założycieli Kijowa – Kija, Szczeka, Chorywa i ich siostry Łybedź

… i kilka przykładów szalonej kijowskiej architektury…

… a potem już tylko… do zobaczenia w Kijowie! 🙂

2 myśli do „Kijów (05/2017)”

Pozostaw odpowiedź Margarita Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *